Razem z fotografem inaczej podeszłyśmy do dzisiejszych zdjęć. Postanowiłyśmy zrobić zdjęcia mniej typowe dla blogów modowych, ale pomimo tego, zachowałyśmy odpowiedni klimat i przedstawiłyśmy zestaw.

Długo zbierałyśmy się ze względu na 38 stopni na termometrze, bałam się, że pod wpływem temperatury cały makijaż po mnie spłynie, dlatego postawiłyśmy na naturalność i delikatne kolory. Miejsca szukać daleko nie musiałam, bo w moim miejscu zamieszania nie trudno o lasy, pola czy łąki. Spódniczka, którą przedstawiłam w ostatnim poście jako nowy zakup, nie musiała długo wisieć na wieszaku. Czerwony, jako jeden z moich ulubionych, sprawdził się też w ręcznie robionym przez Paulinę wianku. Koronkowe body, które mam na sobie,  ubrałam drugi raz, bo nie wiedziałam, na jaką okazję może się przydać. Zdjęcia, jak wcześniej wspomniałam, mają nieco inny charakter i można je podporządkować bardziej pod portretowe niż blogowe, ale mam nadzieję, że takie Wam się również spodobają. Buziaczki :**

 

Fot. Paulina Siwiec
wreath – Handmade
t-shirt – no name
skirt – SH
jewellery – H&M
shoes – Sinsay
Follow me on Instagram
Instagram

O Autorze

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany