11078674_651561031640672_1020129394_n

Laba to kawiarnia znajdująca się w samym sercu Wyspy Bolko w Opolu, otoczona przez tysiące drzew. Miejsce zadbane, czyste znajdujące się w genialnej lokalizacji.

Czy to wystarczy, aby podbić serce klientów?

Odwiedziłam to miejsce dotychczas 2 razy. Za pierwszym byłam tam z okazji urodzin koleżanki i nie znając go wcześniej, byłam ciekawa całokształtu. Na pierwszy rzut oka wydaje się być super. Cisza i spokój, leżaki i możliwość wygrzewania się na słońcu. Tego dnia było zimno, więc o siedzeniu na dworze nie było mowy. Zamówiłam latte i danie z wołowiną, które o ile się orientuję, już zostało wycofane. Latte mi nie smakowało, nie czułam w nim kawy tylko same gorące mleko, za którym nie przepadam. Kanapki z wołowiną niczego sobie, niestety ceny wołają o pomstę do nieba. Uważam, że nie są w ogóle adekwatne do jakości i smaku podawanych potraw.

Postanowiłam dać temu miejscu drugą szansę z nadzieją, że może tym razem spodoba mi się bardziej. Było upalnie, mogliśmy zająć miejsce na dworze bez obawy o zamarznięcie, a ponadto na każdym leżaku znajdował się ciepły koc w razie, gdy piękne słońce schowa się za chmurami.  Zaczęło mi się podobać, ponieważ uwielbiam spędzać czas na świeżym powietrzu. Lokalizacja i widoki zdały test na 5 z plusem, czas na jedzenie i napoje. Tego bałam się najbardziej, ponieważ byłam świadoma, że jeśli tym razem nie przypadną mi do gustu, nawet piękny krajobraz nie skłoni mnie do powrotu. Wiedziałam, że kawa nie jest ich najlepszą stroną, więc wzięłam limonkową lemoniadę John Lemon oraz serek mascarpone z jogurtem z bananów i musem jagodowym. Przyjaciółka postanowiła spróbować deseru śmietankowego z musem mango. Jak dobrze, że wzięłam mascaropone z jogurtem…. Banan i jagody współgrały ze sobą idealnie, wszystko zachowane w idealnych proporcjach. O ile mój deser był dobry, ten drugi (z tego, co wiem) nie zachwycał smakiem, było za dużo śmietanki. Napoje nam bardzo smakowały, a dobra pogoda pozwoliła nam na zrelaksowanie się w wygodnych leżakach pod kocami, w dobrym towarzystwie.

Zatem warto czy nie?

Za drugim razem przekonałam się do tego miejsca, może dzięki leżakom i sprzyjającej pogodzie, może za sprawą dobrego deseru i lemoniady oraz możliwości całkowitego odprężenia? Niemniej jednak polecam to miejsce wiosną i latem, bo tylko wtedy możemy skorzystać w pełni z jego uroków i przymknąć oko na pewne wady.

 

O Autorze

Jedna odpowiedź

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany