DSC_0031-1

W Norwegii jestem po raz drugi. Krajobrazy zachwycają mnie jeszcze bardziej niż w zeszłym roku, a zdjęcia nawet w połowie nie oddają piękna i nasyconych kolorów, jakie mnie otaczają. Jakiś czas temu pisałam wpis ze wskazówkami – co warto wiedzieć i zabrać. Pakować zaczęłam się 3 dni wcześniej, aby mieć pewność, że niczego nie zapomnę. Dzięki temu jestem przygotowana na każdą ewentualność i zmianę pogody. Mimo to, jako wielbicielka upałów i lata, miałam nadzieję, że pogoda będzie ładniejsza, a słońce grzało od rana do nocy. Z tego co wiem, w Polsce panują teraz niemiłosierne upały, sięgające 40 stopni, a tutaj temperatura sięga 25 stopni w ciągu dnia. Mam nadzieję, że wykorzystując przeróżne sposoby na schłodzenia ciała, radzicie sobie z upałami :)

Miejscowość, w której mieszkam jest idealna do złapania oddechu i sił na kolejne miesiące. Otaczają mnie góry, rzeczki i wodospady wypływające z wnętrza skał. To miejsce jest oazą spokoju, w której jedynymi dźwiękami w ciągu dnia są odgłosy zwierząt. Nie brakuje tu krzewów z malinami czy jagód. Dwa dni temu wybrałam się do lasu na jagody. Nie miałam pojęcia, jakie to czasochłonne. Już teraz wiem, że 10 zł za litr jagód to i tak mało, biorąc pod uwagę wysiłek i czas poświęcony na zbieranie.

Rok temu nie pomyślałam o wykonaniu zdjęć stylizacji w tej miejscowości. Zdjęcia robiłam w Drammen i Oslo, zapominając o urokliwej lokalizacji, w której jestem. Tym razem nie mogłam odpuścić takiej okazji. Zestaw, który widzicie na zdjęciach jest jak najbardziej odpowiedni do zwiedzania i spacerowania. Wygodne buty i kombinezon to coś, czego potrzebuje każdy przemierzający nowe miejsca. W Norwegii  występują wyjątkowo górzyste tereny, więc bez sportowych butów się nie obejdzie. Można ubrać trapery, ale Adidasy Superstar wydają się być równie wygodną, a zarazem bardziej stylową opcją.

Top z odstającym od szyi golfem to hit tego i nadchodzącego sezonu. Najbardziej podoba mi się ten od Misbhv, widziałam też ciekawy w kolekcji Hermesa. Czerwony ze zdjęć udało mi się kupić przypadkiem w lumpeksie za całe 2 zł. Kolejny raz potwierdza się moje przekonanie, że aby modnie wyglądać, nie trzeba dysponować grubym portfelem. Wystarczy poświęcić więcej czasu na szperanie w second handach i w tani sposób uzupełnić swoją garderobę. O moich ulubionych lumpeksach pisałam >tutaj<, a po kilku odwiedzinach nauczyłam się na co zwracać uwagę podczas szukania perełek.

Często kupujecie w lumpeksach, gdzie najczęściej robicie vintage zakupy? Dajcie znać jak Wam się podoba zestaw i foty :D

 

Bershka jumpsuit | AdidasSuperstar II shoes | Second hand top | Primark bag

DSC_0041-1

DSC_0133-1

DSC_0035-1

DSC_0042-1

DSC_0122-1

DSC_0075-1

DSC_0064-1

DSC_0153-1

DSC_0116-1

DSC_0139-1

PH: Paulina Siwiec

 

O Autorze

Jedna odpowiedź

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany