IMG_0078

Moja walizka na 3-dniowy wyjazd pękała w szwach – mnóstwo w niej festiwalowych ubrań w stylu boho, szortów, brak eleganckich sukienek czy szpilek. Mistrzynią pakowania nie jestem, bo zazwyczaj, zamiast wymyślić wcześniej, co ubiorę, ładuję, co tylko się da, narzekając później, że się nie dopina. Pod koniec wyjazdu zawsze stwierdzam, że 80% ubrań mogłaby zostać w domu, bo nawet nie miałam okazji ani ochoty ich włożyć. Tym razem (tak jak myślałam) scenariusz się powtórzył, a podczas pakowania poczucie i chęć posiadania wystarczającej ilości ubrań do tworzenia zestawów wygrała z racjonalnym myśleniem.

W pierwszy dzień przebrałam się dosłownie z 5 razy. Z każdym kolejnym miałam wrażenie, że jest ładniej i bardziej festiwalowo, ale jak dodam coś innego, zmienię, będzie jeszcze lepiej. Zaczęło się od szortów i boho kremowego topu z frędzelkami z Primarka. Potem przyszedł czas na czarne body, które ostatecznie zostało i kimono, które zamieniłam na różową bomberkę. W ostatniej chwili przed wyjazdem chwyciłam w rękę kilka szminek, w tym śliwkową, matową z Inglota, którą ostatecznie pomalowałam usta. Jest w formie błyszczyku, dobrze się nakłada i ciężko ją zmyć. Przetrwała jedzenie, picie i inne rzeczy, zdając test na 6!  Nie wierzyłam, że uda mi się samej uczesać dwa dobierane francuzy, ale po 3 próbach jakoś się udało. Nie były może idealne, ale za to, jak dla mnie dobrze komponowały się ze szminką i zestawem. Nie zdążyłam zrobić zdjęć całej stylizacji ze względu na pośpiech i spóźnienie na koncerty. W obydwa dni postawiłam na białe Conversy.

Drugiego dnia nie musiałam zbytnio kombinować, bo przekładając rano ubrania, byłam pewna, że ubiorę czarny, krótki top z opadającymi ramionami. Miałam go kilka razy, jest bardzo wygodny, akurat na festiwal. Zostało mi jedynie wybranie szortów i okrycia wierzchniego, ale jak się okazało, poszło szybciej niż przewidywałam. Wykonanie zdjęć stylizacji okazało się nie lada problemem ze względu na zerwanie chmury i ogromną ulewę. Wiedziałam, że jeśli nie przestanie, niestety będę musiała zmodyfikować nieco stylizacje, ubierając długie spodnie, a wtedy ze zdjęć festiwalowego zestawu nici. Na szczęście mimo deszczu udało mi się zrobić kilka zdjęć tej drugiej.

Oto one:

IMG_0094

IMG_0055IMG_0146 IMG_0047

szorty/shorts – Bik Bok | buty/shoes – Converse | bluzka/top – Bershka | kimono/blazer – second hand

IMG_0286

IMG_0288IMG_0287

szorty/shorts – ZARA | body – ZARA | kurtka/jacket – Stradivarius | torba/bag – Primark

O Autorze

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany