image

Swój pierwszy dzień w słonecznym Londynie rozpoczęłyśmy od ulicy Brick Lane. Jeszcze nigdy tam nie dotarłam, a słyszałam wiele pozytywów. Pełno tam ścian z graffiti, kolorów i z pewnością nie brakuje marketów i vintage sklepów. Przechodząc wzdłuż ulicy dotarłyśmy do Brick Lane Market – targowiska z jedzeniem z całego świata, przyrządzonym zarówno na ciepło, jak i zimno, ubraniami, ręczna ceramiką, obrazami czy starymi płytami winylowymi. Nie sposób obejść całe Brick Lane i małe sklepiki, które się tam znajdują. Udało mi się odwiedzić kilka różnorodnych i mogę śmiało polecić to miejsce każdemu. Ze względu na mnogość rzeczy i jedzenia, nawet najbardziej wybredna osoba znajdzie coś dla siebie.

image

IMG_2096

image

IMG_2095

image

IMG_2094

IMG_2111

IMG_2097

Pełno tam graffiti, niemalże każda ściana pokryta jest warstwą kołowego pigmentu.

IMG_2098

IMG_2109IMG_2102

Stoisko z obrazami, plakatami i kartkami.

IMG_2099

Od sushi po smoothie czy dania dla vegan.

IMG_2100

IMG_2103

Coś dla kolekcjonerów i nie tylko. Ręcznie zdobione notesy czy ramki, drewniane zegary czy te w kształcie rowerów.

IMG_2104

IMG_2112

Hunky Dory Vintage – czyli miejsce dla fashionistów uwielbiających vintage perełki.

IMG_2105

A tu dla miłośników muzyki.

IMG_2106

I ogrodnictwa.

IMG_2107

Organiczne, energetyczne shoty z owoców, kaktusiki i detox herbatki.

IMG_2108  IMG_2110

Przez całą ulicę rozciągają się przepiękne dźwięki różnorodnej muzyki, granej przez ulicznych muzyków. To z pewnością wpływa na niepowtarzalny klimat i pomaga się wyluzować.

IMG_2113

Wyobrażacie sobie robić zakupy w sklepach zrobionych w starych kontenerach? Jeśli nie, w dzielnicy Shoreditch macie okazję! Boxpark – miejsce zrobione ze starego kontenera, wypełnione po brzegi knajpkami, pubami, unikalnymi sklepami i oczywiście ludźmi, którzy chcąc się zrelaksować, przychodzą tu, aby z lemoniadą w ręce położyć się na leżaczki dachu, posłuchać dobrej muzyki czy pooglądać sportowe wydarzenia.

IMG_2114

IMG_2115

Kolejnym punktem programu był odpoczynek w dzielnicy Westminister i kawa z widokiem na Pałac oraz London Eye. Słyszałam o świetnej kawiarni i lubię na dachu, z widokiem na całą panoramę, szybko wygooglowałam i zaraz po tym udałam się w to miejsce. Nazywa się Queen Elisabeth Hall Roof Garden Bar&Cafe. Widok nie z tej ziemii, a dla osoby zafascynowanej dzielnicą Westminister, wprost idealne! Zamówiłam tutejszy przysmak, czyli Pimm’s & Lemonade – orzeźwiajacy napój z dodatkiem alkoholu.IMG_2116

Oto widok z naszego stolika

IMG_2117

IMG_2142

Wejście na dach i do kawiarni.

IMG_2143 IMG_2144

IMG_2118

Oprócz stolików istnieje też możliwość rozłożenia kocyka na trawie.IMG_2121

Tego, że uwielbiam karuzele i adrenalinę być może jeszcze nie wiecie. Pomysł pójścia na tą poniższą był dość szalony, ale nie zastanawiałam się ani przez chwilę. Wjeżdzając na górę miałam możliwość obejrzenia całej panoramy, palcu, Westminister Abbey, Tamizy i nie tylko. Byłam tak zachwycona widokiem, że nawet nie pamietam kiedy zdążyliśmy wjechać na górę i zjechać z powrotem.
Koszt wejścia to 7,5 funta.
Lokalizacja: Westminster

IMG_2122 IMG_2123

IMG_2119 IMG_2120

Spacer po Westminster, obok London Eye i Westminster Bridge to konieczność każdego dnia. Mam ogromy sentyment do tych miejsc i mogłabym na nie patrzeć godzinami.

IMG_2124 IMG_2125 IMG_2126

Zdjęcie z Londony Eye (jak na typową turystkę przystało)

IMG_2127

I setne zdjęcie Big Bena do kolekcji

IMG_2129

Po Westminister spacerkiem udaliśmy się zobaczyć Trafalgar Square, National Gallery, a następnie w kierunku Convent Garden Market. Byłam tam dokładnie 4 lata temu i od tej pory nie potrafiłam sobie przynieść nazwy. Przypadkiem udało się tam dotrzeć kolejny raz, z czego jestem bardzo zadowolona. IMG_2131

Po Westminister spacerkiem udałyśmy się na Trafalgar Square, National Gallery, a następnie w kierunku Convent Garden Market. Byłam tam dokładnie 4 lata temu i od tej pory nie potrafiłam sobie przypomnieć nazwy. Przypadkiem udało mi się tam dotrzeć kolejny raz, z czego jestem bardzo zadowolona.

imageIMG_2132

Covent Garden Market

IMG_2136IMG_2133 IMG_2134

Znów różnorodność – od dzieł sztuki, jedzenia i dobrej muzyki, po butiki Diora czy Chanel.

IMG_2135

 IMG_2137 IMG_2138

Ostatnim punktem programu było znów miejsce, w którym nie byłam. Nawet o nim nie słyszałam. Znajoma stwierdziła, że z pewnością mi się spodoba. Mowa o Neal’a Yard – alejce, gdzie nie ma grama szarości, a wszystko pomalowane jest na jaskrawe kolory.

Lokalizacja: Convent Garden

IMG_2139

sukienka/dress – Zaful | buty/sandals – Tk Maxx | torebka/bag – CK

IMG_2140 IMG_2141

Mam nadzieję, że dotrwaliście ze mną do końca przeglądu po pierwszym dniu w Londynie. Znacie jakieś miejsca warte odwiedzenia?

Napiszcie mi swoje ulubione miejscówki z Londynu!

Miłego czytania i oglądania! Dzisiaj Little Venice, Camden i Piccadilly.

O Autorze

2 Responses

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany